Ksi±¿ki dla M³odzie¿y
Opowiadania dla m³odzie¿y
Autor: Michalina Faliszewska
"Ja jeszcze siê obudzê"
Rozdzia³ I (strona 1)
Nikt nie wiedzia³ dlaczego zasnê³am. Po³o¿y³am siê spaæ, a rano nie mog³am siê obudziæ. Nie! Nie umar³am. Mama przysz³a mnie obudziæ do szko³y i nie umia³a tego zrobiæ. Potem by³ szpital. Doktor Mi³osz u¿ywa³ m±drych s³ów.
- Zaburzenia metaboliczne spowodowane przez wirusa.
Powiedzia³ nawet jak ten wirus siê nazywa, ale chyba oprócz niego nikt nie zapamiêta tak trudnej nazwy. Zasnê³am i nie mog³am siê obudziæ. Tak przynajmniej wszystkim siê wydawa³o, ale to nie by³a zupe³na prawda. Ja siê budzi³am. Nikt tego nie widzia³, bo nie potrafi³am daæ ¿adnego znaku. Nie mog³am otworzyæ oczu, ruszyæ rêk±, ani nog±. Wszystko s³ysza³am, czu³am jak mama trzyma mnie za rêkê i jak ³za taty spada na moj± twarz. Trochê by³o mi g³upio, ¿e wszystkim narobi³am tyle k³opotu, ale có¿ mog³am poradziæ. Spa³am i ju¿. To znaczy wszyscy tak my¶leli, ale ja budzi³am siê czêsto. Czu³am siê wtedy ¶wietnie. Nic mnie nie bola³o, chocia¿ podobno by³am chora. Czasami siê nudzi³am, czasami by³am w¶ciek³a, ale najczê¶ciej zupe³nie nie wiedzieæ dlaczego mia³am ca³kiem dobry humor.
- Kasiu wstawaj - tego pamiêtnego dnia mama krzycza³a z drugiego pokoju. - Kasiu! Ju¿ pó³ do ósmej!
- £atwo powiedzieæ - pomy¶la³am. - Ju¿ dawno siê obudzi³am, ale jako¶ nie mogê wstaæ.
S³ysza³am jak mama wpad³a z hukiem do pokoju.
- Kasia! - krzyknê³a i po chwili szarpnê³a mnie za ramiê. - Kasia co siê wyg³upiasz! Wstawaj.
- Mamusiu, ale nie mogê - mówi³am, ale ani ja, ani ona nie s³ysza³y¶my mojego g³osu.
- Kasia co ci jest! Kasia!
Mama jak to mama. Wpad³a w panikê. Najpierw zaczê³a mn± szarpaæ, a gdy wci±¿ wydawa³o siê jej, ¿e ¶piê, zadzwoni³a na pogotowie. Chcia³a zadzwoniæ, bo najpierw wykrêci³a numer stra¿y po¿arnej, a potem mojego taty. Dopiero za trzecim razem dodzwoni³a siê do lekarzy. Mnie siê nie spieszy³o. By³o ca³kiem nie¼le wylegiwaæ siê tak jak w niedzielê. Trochê dra¿ni³o mnie, ¿e nie mogê siê przewróciæ na drugi bok, ale co tam. Zawsze lubi³am pole¿eæ w ³ó¿ku d³ugo po tym, jak siê obudzi³am.
Gdy przyjecha³o pogotowie zrobi³ siê wielki szum. Za³o¿yli mi jak±¶ maskê na usta i nos, i zaraz wynie¶li na noszach. Wtedy poczu³am siê bardzo senna i znowu zasnê³am, chocia¿ dla innych wcale siê nie obudzi³am. Nie wiedzia³abym, jak d³ugo spa³am, gdyby nie rozmowa mamy z doktorem Mi³oszem.
- To ju¿ trzeci dzieñ - martwi³a siê mama. - Co z ni± bêdzie?
- Trudno powiedzieæ. Najwa¿niejsze, ¿e ma silny organizm. Po antybiotykach infekcja wyra¼nie ustêpuje. Bêdzie dobrze. Proszê byæ dobrej my¶li. Trzeba czekaæ.
- Panie doktorze, niech mi pan obieca.... niech mi pan obieca, ¿e ona nie..., ¿e ona nie umrze.