Ksi±¿ki dla M³odzie¿y
Ksi±¿ki dla dzieci i m³odzie¿y
Autor: Michalina Faliszewska
"Ja jeszcze siê obudzê"
Rozdzia³ I (strona 3)
O Wojtusiu mama mog³a mówiæ godzinami. To mój m³odszy brat. Dawniej by³am o niego zazdrosna. Dawniej, to znaczy jeszcze zanim zasnê³am. Teraz przesta³am. Chyba zrozumia³am, ¿e rodzice kochaj± nas tak samo. Jak siê urodzi³ te¿ by³ bardzo chory. Wtedy, ale i pó¼niej mama zajmowa³a siê nim, jakby by³ najwa¿niejszy na ¶wiecie. Tak na niego chucha³a, tak dmucha³a, a mnie by³o trochê przykro. Mówi±c krótko, by³am zazdrosna, a teraz mi minê³o. Chcia³abym, ¿eby Wojtu¶ móg³ mnie odwiedziæ. Mo¿e to g³upie, ale brakuje mi jego wrzasków, pretensji o byle co, nawet tego jego: "g³upia jeste¶!" I pomy¶leæ, ¿e tak nie lubi³am niedzieli, bo przez wiêkszo¶æ dnia musia³am patrzeæ na jego roze¶mian± od ucha do ucha gêbê.
Wojtu¶ nie móg³ przyj¶æ, ale za to przychodzi³ tata. Zmienia³ mamê po po³udniu i siedzia³ do pó¼nego wieczora. On niewiele mówi³. Siedzia³ i patrzy³ siê na mnie. Od czasu do czasu g³êboko wzdycha³ i szepta³ co¶ w rodzaju "Oj Kasiu, Kasiu. Co¶ ty najlepszego narobi³a" albo "Ka¶ka. No wstawaj ju¿. Zobacz ju¿ ciemno siê robi, a ty jeszcze ¶pisz." Mia³ jeszcze kilka innych podobnych odzywek.
Jaki¶ tydzieñ po tym, gdy nie umia³am siê obudziæ, tata powiedzia³ wiêcej. Co prawda nie do mnie, ale by³a to przyjemna odmiana, bo tata, ma bardzo mi³y g³os i lubiê go s³uchaæ. Niski, ale delikatny, taki g³adki. Móg³by w radiu dzieciom bajki na dobranoc opowiadaæ. Na pewno zaraz by zasypia³y. Ale nie o g³os taty tutaj chodzi. Rzecz w tym co powiedzia³, gdy doktor Mi³osz przyszed³ zobaczyæ jak siê czujê.
- Panie doktorze - powiedzia³ bardzo cicho, jakby siê ba³ us³yszeæ w³asne s³owa. - Panie doktorze. Gdyby sta³o siê co¶ niedobrego, jakby moja córka... Rozmawia³em z ¿on± i uznali¶my, ¿e jakby dosz³o do najgorszego, to chcieliby¶my, aby serduszko Kasi i co tam jeszcze mo¿na zosta³o przeszczepione innym dzieciakom.