Książki dla Młodzieży
Fajne książki
Autor: Michalina Faliszewska
"Ja jeszcze się obudzę"
Rozdział II (strona 8)
Z nudów zaczynałam zasypiać w dzień, a w nocy, jakby to dziwnie nie brzmiało, nie mogłam zmrużyć oka. Wpadłam na pomysł, aby układać wiersze. Łączyłam wyrazy w zdania i starałam się je zapamiętywać. Nie było to trudne, bo cisza nocna powodowała, że mogłam całkowicie się skupić na moim nowym zajęciu. Aż pewnej nocy coś zaczęło mi przeszkadzać. Jakieś dziwne dźwięki, niby to czyjś głos, ale taki bełkoczący. Pomyślałam, że zaczynam wariować. Nic dziwnego. Tyle czasu w bezruchu i bez wypowiedzianego słowa. Byłam, a jakby mnie było. Przestraszyłam się tych dźwięków, bo jeśli rzeczywiście zaczynałam tracić zmysły, to co będzie, gdy się obudzę? Czy wszystko wróci do normalnego stanu czy też pozostanę dziwadłem, które w swym umyśle wytwarza niezrozumiały bełkot?
Z nocy na noc dźwięki stawały się coraz bardziej wyraźne. Zaczynałam rozróżniać poszczególne słowa, aż w końcu zrozumiałam całe zdanie. Gdy to się stało tak się bałam, że chociaż leżałam bezwładnie, to wewnątrz cała się trzęsłam.
- Odezwij się wreszcie! Odezwij, odezwij się do mnie! - Głos, który do mnie dochodził był natrętny i jakby z pretensją do mnie, że wciąż milczę, jak ja mogłam się odezwać skoro nie potrafiłam poruszać ustami i językiem? Starałam się zasnąć, ale gdy sen nie przychodził, a nalegania narastały postanowiłam przestać myśleć. Wyłączyłam mózg i żadna myśl nie przechodziła przez moją głowę. Jednak głos był już tak wyraźny, że nie mogłam go ignorować.
- Co jest z tobą! - przenikało przez mój umysł. - Wiem, że mnie słyszysz. Musisz mnie słyszeć. Odezwij się!
Uznałam, że skoro i tak zwariowałam, to mogę porozmawiać z tym nachalnym głosem.
- O co ci chodzi - przeniknęło przez moje zwoje mózgowe.
- No wreszcie! - usłyszałam.
- Co wreszcie?
- Wreszcie przestałaś udawać, że mnie nie słyszysz.
- Słyszę i co z tego. Wolałabym nie słyszeć.
- Naprawdę? Przecież chciałabyś z kimś porozmawiać.
- To idiotyczne. Nie chcę cię słyszeć. Daj mi spokój.
- Na pewno chcesz. Od kilku dni staram się do ciebie dotrzeć. Już miałem zrezygnować. Tu, obok ciebie jest taka szklana ściana. Za tą ścianą jest łóżko, a tym łóżku leżę sobie ja. Już pół roku.
Ciąg dalszy nastąpi