Powieść obyczajowa
Autor: Marta Zatorska
Zabrali dziecko
Rozdział I Joanna (strona 15)
- Co pan tu pstryka! - krzyknęła Joanna.
- Jestem z gazety...
- Proszę wyjść - pokazała drogę odwrotu. - A państwo czego sobie życzą?
- Mamy postanowienie sądu rodzinnego o przekazaniu Malwiny Golonki do domu małego dziecka - poinformował policjant. - Proszę nam nie utrudniać zadania.
- Nie dam jej i koniec! - ryczała babka dziecka.
- Słyszał pan? Dziecko zostaje - dodała spokojnie Joanna.
- No cóż... - policjant przybliżył krótkofalówkę do ust. - Proszę o radiowóz. Mamy kłopot z wyegzekwowaniem postanowienia sądu.
Przyjechali jak do pożaru. Joannę zakuli w kajdanki, sprowadzili na podwórko i zamknęli w radiowozie. Przez otwarte okno słyszała matkę.
- Jezus Maria! Zostawcie dziecko! Wy kurwy jedne! Ratunku! Policja bije! Skurwysyny jedne. Ratunku! Zabiją mnie! Jezus Maria...
Krzyk starej kobiety zagłuszał płacz dziecka, które zostało wyrwane z jej objęć. Po kilku minutach wszyscy byli na podwórku.
- Joasiu, Joasiu... - krzyczała zapłakana dziewczynka niesiona przez przedstawicielkę domu dziecka.
- Zostawcie mnie skurwysyny, zostawcie mnie - wykrzykiwała stara kobieta.
- Pani jest wolna - policjant zdjął Joannie kajdanki. - Pani matkę zabieramy do izby wytrzeźwień.
Wróciła do mieszkania. W gardle czuła ból, a w duszy żal. Chciało się jej płakać, ale brakowało łez. Potężna cisza łomotała w głowie Joanny. Wieczorem Joanna i Jarosław siedzieli w tej samej kawiarni pod niebem, co podczas ich pierwszego spotkania.
- Jutro wyjeżdżam - Jarosław Kepis rozpoczął przygotowania do pożegnania.
- Zabrali nam Malwinkę - odpowiedziała Joanna.
Jeśli chcesz wiedzieć jakie książki obyczajowe online są publikowane w Czytelni Dejzy oraz jakie książki obyczajowe do czytania online są dodawane - ZAREJESTRUJ się! Czytaj z nami książki obyczajowe online!