Jeżeli zarejestrujesz się w naszym portalu, będziesz otrzymywał informacje o dodanych kolejnych fragmentach książek oraz będziesz brał udział w losowaniu nagród. Najlepsze reportaże przeczytasz w internetowej Czytelni Dejzy. Nasze reportaże pozwolą Ci więcej dowiedzieć się o ludziach i ich losach. Czytaj nasze reportaże.

Czytelnia Dejzy jest jedynym portalem internetowym na którym możesz przeczytać książki online inne niż lektury. Niektóre jeszcze nie zostały wydane i są w trakcie tworzenia. Inne czekają na Ciebie w księgarniach. Jeżeli chcesz być na bieżąco i wiedzieć kiedy zostały opublikowane kolejne odcinki poszczególnych książek online, opowiadań erotycznych i innych oraz jakie reportaże ukazują się w naszym serwisie ZAREJESTRUJ się!

Reportaże
klasycy gatunku

Do klasyków nowoczesnego reportażu to między innymi: E.E. Kisch, J. Reed, J. Fusik, K. Pruszyński, J. Kisielewski, A. Fiedler, I. Krzywicka, M. Wańkowicz, K. Kąkolewski, J. Lovell, K. Dziewanowski, R. Kapuściński, Z. Uniłowski, K. Wrzos, H. Krall.

Odmiany
reportażu

Społeczno-obyczajowy, podróżniczy, wojenny, sądowy, sportowy, radiowy, filmowy, telewizyjny, fotoreportaż.

Podstawowe zasady reportażu

Reportaż musi odpowiadać na sześć pytań.
KTO? Kto jest bohaterem reportażu?
CO? Co się wydarzyło?
GDZIE? Gdzie to się wydarzyło?
KIEDY? Kiedy się to wydarzyło?
DLACZEGO? Jak do tego doszło
PO CO? Co ten reportaż ma uzmysłowić czytelnikowi.

Reportaże

Autor: Marek Konracki

Sposób na studia.

Iga jest studentką piątego roku marketingu i zarządzania na jednej z krakowskich uczelni. Uczy się bardzo dobrze i już teraz ma zapewniony staż w wielkim koncernie. Tak zwani łowcy głów wyszukujący najlepszych z najlepszych co kilka dni dzwonią do niej z propozycjami zatrudnienia. Gdyby jednak nie była przy tym piękną kobietą zdecydowaną na wszystko, nigdy by studiów nie ukończyła. Już na pierwszym roku zaczęła korzystać z usług "sponsorów", którzy za erotyczną uległość finansowali jej potrzebę zdobywania wiedzy.

- Pochodzę z bardzo biednej rodziny - opowiada Iga. - Rodzice chcieli abym skończyła szkołę średnią i poszła do jakiejkolwiek pracy. Jednak ja się uparłam. Musiałam chociaż spróbować. Egzaminy zdałam śpiewająco, a później zaczęły się schody. Otrzymałam co prawda miejsce w akademiku, ale nie miałam ani grosza w kieszeni. Szukałam pracy, ale jedyne co mi proponowano to dużo obowiązków za marne grosze, które i tak nie pozwoliłyby mi żyć i uczyć się bezstresowo. Zdesperowana zadzwoniłam w końcu do pana, który dał ogłoszenie: "Zasponsoruję uległą kobietę". Uznałam bowiem, że cel uświęca środki.

Pierwszym sponsorem Igi był niespełna 70-letni pan Maciej, bardzo elegancki o manierach przedwojennego arystokraty. - Powiedziałam mu, że nie jestem dziwką, która szuka frajerów, a zmuszoną przez życie studentką. Jak dziś oceniam to z perspektywy czasu, to sama nie wiem skąd we mnie było tyle desperacji. Przecież byłam dziewicą, zupełnie nie znającą się na tych sprawach. Jednak wcale nie odczuwałam strachu, a nawet wstrętu do mężczyzny starszego ode mnie o ponad pół wieku.

Mimo, że Iga była przygotowana na utratę cnoty, to pan Maciej nie kwapił się by zdeflorować młodą kobietę. Potrzebna mu była do celów reprezentacyjnych. Pokazywał się z nią wśród swoich znajomych i chociaż ci głośno śmiali się, że adoptował wnuczkę, on był bardzo z siebie dumny, bo wiedział, że mu zazdroszczą.

- Od czasu do czasu prosił mnie o usługi w pewnym sensie erotyczne. Najczęściej było to paradowanie przed nim stroju Ewy lub w samych bardzo skąpych majteczkach podczas zwykłych domowych czynności, np. przy podawaniu kawy, zmywaniu naczyń, odkurzaniu jego dywanu itp. Kilka razy zażyczył sobie abym weszła pod prysznic, a on mnie umyje. Raz się onanizowałam na jego oczach. Był bardzo hojny, dostawałam dwa, nieraz dwa i pół tysiąca złotych, prezenty, a do tego mogłam się u niego uczyć, uciekając z akademika, gdzie można wszystko robić tylko nie można się skupić nad nauką. Niestety po pierwszym semestrze pan Maciej miał zawał serca i choć przeżył, i żyje do dziś, to ja przestraszyłam się, że zakończy życie przy mnie i zaczęłam szukać nowego dobroczyńcy.

Nowy sponsor znalazł się bardzo szybko. Również dał ogłoszenie do gazety na które odpowiedziała Iga. - Tym razem był to jeden wielki niewypał - wspomina studentka. - Pan ten zaprosił mnie do siebie w celu zapoznania. Stanęłam przed drzwiami, zapukałam, a gdy się otworzyły zobaczyłam... profesora z mojej uczelni, z którym tego samego dnia miałam wykład. Gdyby to był czas sesji egzaminacyjnej, to może wyłgałabym się, że przyszłam do niego prosić o pomoc w egzaminie, a tak nie było odwrotu. Liczyłam na to jeszcze, że mnie nie pozna. Tymczasem pan profesor od razu zabrał się do rzeczy. Zaprosił do sypialni i w pięć minut pozbawił cnoty, po czym powiedział: "Będziesz do mnie przychodziła raz w tygodniu i nie musisz się uczyć, masz piątkę". Taki układ mnie nie interesował. Ja chciałam się uczyć, a potrzebowałam pieniędzy. Profesor zrozumiał moje potrzeby, ale nie mógł ich zrealizować. Rozstaliśmy się w zgodzie, a później gdy zdawałam u niego egzaminy z uśmiechem na ustach mówił, że otrzymuje od niego piątkę, a do indeksu wpisywał szóstkę.

Aby uniknąć podobnych wypadków przy pracy Iga postanowiła sama dać ogłoszenie do prasy: "Ładna studentka poszukuje sponsora". Okazało się, że chętnych do sponsorowania jest bardzo wielu. - Gdybym chciała zarobić mnóstwo pieniędzy mogłam rzucić studia i zająć się uszczęśliwianiem panów. Wśród chętnych, byli biznesmeni, politycy, starsi panowie z pokaźnym majątkiem i młodzi chłopcy (nawet szesnastoletni), których tatusiowie i mamusie zarabiali ogromne pieniądze i obsypywali nimi swoją latorośl. Jak to zwykle bywa było też kilku wariatów. Wybrałam 44-letniego biznesmena. Pan Michał jest żonaty, ale to akurat mi nie przeszkadzało. Twierdził, że nie ma czasu na podrywy, a agencje towarzyskie zupełnie go nie interesują. Zanim jednak podjął ostateczną decyzję sfinansował mi badania na choroby weneryczne, AIDS i żółtaczkę. Gdy okazało się, że wszystko jest w porządku wynajął mi kawalerkę i zaczęliśmy się spotykać. Ten układ był bardzo przyjemny. Michał zawsze telefonował i pytał się czy może przyjść, nie szczędził na mnie grosza, a co najważniejsze sypiałam z nim z nieukrywaną przyjemnością. To on mnie nauczył na czym polega erotyczna sztuka. Niestety, w rok później sprzedał wszystkie swoje biznesy, spakował się i wyjechał z rodziną do USA na stałe. Na pożegnanie wręczył mi umowę najmu kawalerki, która była opłacona do końca moich studiów.

Później Iga miała mniej szczęścia. Jej kolejnym dobroczyńcą był trzydziestolatek o apodyktycznym usposobieniu, któremu nadmiar pieniędzy przewrócił w głowie.

- Z Bartkiem byłam trzy miesiące i teraz się zastanawiam dlaczego tak długo. Co prawda szastał pieniędzmi i dzięki temu w tak krótkim czasie oszczędziłam kilka tysięcy złotych, ale... Traktował mnie jak swoją własność, śledził mnie, przychodził na uczelnię, a gdy wychodziłam z kolegą to robił awanturę. Nachodził mnie o najdziwniejszych porach dnia i nocy, sprawdzając czy nie sypiam z kimś innym.Prawdę mówiąc miałam ochotę go zdradzać, bo Bartek był bardzo marnym kochankiem. Kochał się ze mną bardzo często, a każdy stosunek trwał raptem półtorej minuty.

W ciągu niespełna pięciu lat nauki przez łóżko Igi przeszło dwunastu sponsorów. Niektórzy ją podziwiali i traktowali z szacunkiem, a niektórzy wyłącznie używali jako naczynie na spermę. Tak czy inaczej, to dzięki nim Iga za kilka miesięcy będzie bronić pracy magisterskiej. - Nauczyłam się jeszcze jednego - dodaje. - Poznałam męską duszę i już wiem jak owinąć sobie faceta wokół małego palca.

Jeśli chcesz otrzymać informację jakie reportaże są publikowane w internetowej Czytelni Dejzy, ZAREJESTRUJ SIĘ!

Poradnik wróżki

Jak wróżyć z ręki? Samouczek. Spoglądając na ludzką dłoń,odczytaj przyszłość jaka czeka człowieka.Czytaj.

Książki online młodzieży

Ja się jeszcze obudzę Sen Kasi trwa wiele miesięcy, ale ona mimo wszystko żyje swoim własnym życiem.Czytaj.

Romanse

Gra w kości Romans, który pomaga uwierzyć, że po burzy zawsze zaświeci słońce.Czytaj.

Sensacja

Śmierć przychodzi dwa razy Doskonała powieść sensacyjna. Bo nic nie jest takie, na jakie wygląda. Wciągająca fabuła, doskonały język.Czytaj.

Poradnik
dla Kobiet

Jak być piękną?Poradnik dla kobiet, które chcą dbać o swoją urodę tanio i bez skomplikowanych zabiegów kosmetycznych.Czytaj książki dla kobiet.